11 Najlepszych Cocktail Barów w Warszawie

Warszawa to już nie jest miasto, w którym koktajle oznaczają przypadkowe mojito albo przesadnie drogiego drinka w hotelowym barze. Teraz są tu miejsca budowane wokół barmanów, autorskich kart, mocnych kolekcji alkoholi i wyrazistego klimatu. Na tej liście są zarówno małe bary w stylu speakeasy, bardziej towarzyskie lokale z głośniejszą energią, jak i kilka miejsc, które szczególnie dobrze sprawdzają się na randkę.

A jeśli szukasz nie tylko koktajli, ale też miejsca do tańczenia do rana, zajrzyj do naszego przewodnika po najgorętszych klubach nocnych w Warszawie.

1. El Koktel

El Koktel dobrze oddaje klimat speakeasy, ale nie robi z tego przedstawienia. Dzwonisz dzwonkiem, przechodzisz przez niepozorne drzwi, a wieczór zaczyna się od osobistego powitania przez barmana.

To pierwsze wrażenie dobrze oddaje też to, co dzieje się za barem. Klasyki robią tu pewnie, ale autorskie koktajle są jednym z głównych powodów, żeby tu przyjść. Kwasna Marta i Make My Life Harder to nazwy, które ludzie zapamiętują, a espresso martini jest jedną z najbezpieczniejszych pozycji w karcie.

Lokal jest mały, ciemny i kameralny. W tym przypadku to działa.

2. Aura Bar

Aura Bar jest niewielki, ale karta alkoholi już nie. Mają około 400 mocnych trunków, w tym ponad 100 bourbonów, więc to jeden z lepszych wyborów w Warszawie, jeśli chcesz trafić na barmana, który naprawdę potrafi opowiedzieć, co stoi na półce.

Bourbon jest tu wyraźnie specjalnością, ale nie ograniczają się tylko do niego. Można zamówić coś klasycznego albo zdać się na ich sugestię i spróbować bardziej kreatywnej kompozycji. Klimat też jest trochę inny niż w większości barów w okolicy – marokańskie inspiracje w wystroju, dopasowana muzyka i wnętrze, które jest kameralne, ale nie klaustrofobiczne.

Jest też trochę miejsc na zewnątrz, ale nie ma jedzenia, więc to raczej przystanek na drinki niż plan na cały wieczór.

3. The Roots Cocktail Bar & More

The Roots ma jeden oczywisty magnes – największą kolekcję starki w Polsce – ale nie opiera się wyłącznie na tym.

Karta koktajli czerpie inspiracje z Londynu, Sydney i Nowego Jorku, ale zachowuje przy tym polski akcent. President to dobry punkt startowy, zwłaszcza jeśli lubisz rum, a ich podejście do tiki też zasługuje na uwagę. Jeśli interesuje cię historia barmaństwa, to miejsce ma więcej do zaoferowania niż większość lokali w centrum Warszawy: podpisany egzemplarz poradnika barmańskiego Jerry’ego Thomasa z 1862 roku, a do tego zabytkowe shakery i miarki na zapleczu.

W piątki po 21:00 robi się tu tłoczno. Taras pomaga, gdy główna sala się zapełnia.

4. Cybermachina

Cybermachina jest zbudowana wokół gamingu, ale nie trzeba być graczem, żeby dobrze się tu bawić. Pomysł jest prosty: w tle leci rock i metal, na miejscu są gry wideo i planszówki, do tego porządne kraftowe piwo i koktajle, które w pełni idą w temat przewodni.

Nie przyszedłbym tu na spokojnego drinka. Przyszedłbym tu ze znajomymi, zamówił coś w rodzaju Invisibility Potion albo sezonowego Sub Zero i pozwolił, żeby wieczór sam przeszedł w gry i kolejną rundę. Nachosy z salsą mają sens, jeśli stolik potrzebuje czegoś prostego do podjadania.

Organizują też imprezy cosplayowe, turnieje i wydarzenia z rozpoznawalnymi nazwiskami ze świata esportu.

5. Buns&Bottles

Buns&Bottles ma w sobie swobodę w najlepszym znaczeniu tego słowa. Sympatyczni barmani, dobre przyjęcie, dobra muzyka i drinki, które są zabawne, ale nie przekraczają granicy śmieszności.

To też jeden z bardziej uniwersalnych barów na tej liście. Nadaje się na randkę, ale równie dobrze sprawdza się wtedy, gdy wpadasz tu z przyjaciółmi w ruchliwą sobotę i po prostu liczysz na stolik. Koktajle są efektowne, różnorodne i łatwe do polubienia, nawet jeśli ktoś z grupy zwykle pije niewiele. Sporo uwagi zbierają też shoty, szczególnie ten ze szczawiem, a przekąski są częścią atrakcji, a nie tylko zapychaczem.

6. Klar Cocktail Bar

Klar to sensowna opcja na Starym Mieście, jeśli chcesz czegoś więcej niż kolejnego generycznego baru w centralnej lokalizacji. Barmani robią własne nalewki na wódce i budują drinki wokół preferencji gości, dzięki czemu karta wydaje się bardziej osobista niż zwykle.

Warto zwrócić uwagę na Little Prince i KOPERfield. Wieczorami muzyka na żywo dodaje energii, ale nie utrudnia rozmowy, a taras jest dużym plusem przy dobrej pogodzie.

7. Donkey Shoe

Donkey Shoe zaczyna się jeszcze zanim usiądziesz przy stoliku. Samo wejście jest częścią doświadczenia, a kiedy już je znajdziesz, miejsce od razu wydaje się bardziej ukryte niż większość warszawskich cocktail barów.

Najmocniejszą stroną tego miejsca jest gościnność. Obsługa jasno tłumaczy drinki, dopasowuje rekomendacje do tego, czego naprawdę chcesz, i pozostaje uważna, ale nie narzuca się. Jeden z recenzentów opisał kelnera jako życzliwego ducha – i to pasuje. Szklanki z wodą były uzupełniane, zanim ktoś zdążył poprosić, orzeszki wracały na stół bez przypominania, a nawet bezalkoholowy drink na wynos został z troską przygotowany dla jedynej osoby w grupie, która nie piła. To właśnie taki serwis ludzie zapamiętują.

Wnętrze robi wrażenie, karta koktajli ma rozmach, a jedynym słabszym punktem w opiniach były tłuste nachosy.

8. Bar Pacyfik

Tutejsze drinki idą w kierunkach, których wiele barów unika – najbardziej oczywistym przykładem jest Bloody Mary z kimchi – a tequila i mezcal odgrywają tu centralną rolę. Warto spróbować też ich wariacji na temat White Russian. To także jedno z niewielu miejsc, gdzie jedzenie jest niemal tak samo ważne jak sam program barowy, a tacos birria bywają wskazywane jako najlepsze w mieście.

9. Jabeerwocky Craft Beer Pub

Jabeerwocky jest najmniej koktajlowym miejscem na tej liście, ale nadal zasługuje na swoją pozycję. Jeśli twoja grupa woli najpierw piwo, a mocniejsze alkohole dopiero później, to jedna z najprostszych odpowiedzi w centrum Warszawy.

Jest tu 17 kraftowych kranów, obsługiwanych przez bezpośredni system chłodzenia, a barmani chętnie nalewają małe próbki, zanim zdecydujesz się na pełną porcję. Bourbon i szkocka whisky też dostają tu należytą uwagę. Jeśli w pewnym momencie wieczoru pojawi się głód, pizza i żeberka BBQ załatwiają tę część planu.

10. UPPER DECK Wine & Cocktail Bar

UPPER DECK znajduje się na antresoli w Hali Koszyki, co już samo w sobie daje mu przewagę. Można wypić drinka, spojrzeć z góry na tłum i jednocześnie zachować wobec niego pewien dystans.

To jedna z lepszych pozycji na liście, jeśli chodzi o randkę. Atmosfera jest ciepła, muzyka dobrze dobrana, a obsługa wyraźnie wpływa na całe doświadczenie. Angelina, czasem zapisywana w opiniach jako Anhelina, pojawia się w recenzjach nie bez powodu – pomaga przy wyborze wina, dobrze doradza w sprawie koktajli i jest uważna, ale nie przesadza. Miejsce sprawia wrażenie dopracowanego, a właśnie ten premium charakter wydaje się czymś, co stali bywalcy szczególnie tu cenią.

11. 3/4 Koneser Bar

3/4 Koneser Bar ma własny sposób prezentowania koktajli – przez teksturalne kwadraty zamiast klasycznej listy – i to już pokazuje, że próbuje robić rzeczy trochę inaczej.

Jeszcze większym magnesem jest program infuzji. Robią ponad 60 autorskich wódek infuzowanych, co daje karcie znacznie więcej możliwości niż standardowy setup cocktail baru. PIKAS to firmowy drink, który warto znać: whisky, ananas, sorbet i mleczna pianka. Jeśli bardziej interesuje cię whisky niż koktajle, drugim powodem, żeby tu przyjść, są prywatne degustacje rzadkich single maltów ze Speyside.

Dariusz Poźniak
Dariusz Poźniak

Dariusz Poźniak - warszawski wszędobylski, który zna każdy zakamarek stolicy. Od historycznych perełek po najnowsze trendy - Dariusz wie, co w Warszawie najlepsze. Twórca bloga Najlepsze w Warszawie.