11 Najlepszych Restauracji Wietnamskich w Warszawie

Wietnamska kuchnia rozwija się w Warszawie bardzo szybko, a wybór jest dziś znacznie szerszy niż kiedyś. Nadal można postawić na klasyczne pho, ale w mieście są już miejsca serwujące bun cha, bun bo Hue, bun rieu, banh xeo i inne dania wykraczające poza standardowe menu. Poniżej znajdują się lokale, które obecnie umieścilibyśmy najwyżej.

A jeśli lubicie nie tylko wietnamskie, ale i inne azjatyckie smaki, koniecznie zajrzyjcie do naszego przewodnika po najlepszych restauracjach panazjatyckich w Warszawie, gdzie znajdziecie topowe miejscówki serwujące kuchnię od japońskiej po tajską.

1. Tran Tran

Tran Tran to jedna z najmocniejszych wietnamskich restauracji w centrum Warszawy. Zdobyła zarówno wyróżnienie „Poland 100 Best Restaurants”, jak i „Złoty widelec”, a menu zdecydowanie to potwierdza.

Kuchnią kieruje Vinh Quang Tran razem z żoną. Trzymają się tradycyjnych metod gotowania i używają naturalnych składników oraz autentycznych przypraw. Najbardziej wyróżnia się tu Bun Bo Hue – bogaty bulion, delikatna wołowina, świeże zioła i kiełki fasoli, a wszystko z prawdziwą głębią smaku, a nie tylko ostrością.

W tygodniu serwowane jest menu lunchowe, w którym znajduje się także zupa. Na plus zasługuje też wybór herbat, w tym tajska matcha o subtelnej słodyczy i pełniejszym aromacie, niż zwykle trafia się w tego typu niezobowiązujących miejscach.

Wnętrze łączy elementy azjatyckiego i europejskiego designu, jest nowoczesne, ale nie traci przy tym przytulności. W godzinach szczytu obsługa potrafi jednak zwolnić – zarówno przy oczekiwaniu na jedzenie, jak i później przy rachunku.

2. VietMama

VietMama to praktyczny wybór, kiedy chcesz zjeść kolację później wieczorem – lokal jest otwarty do 23:00, co samo w sobie czyni go przydatnym punktem w centrum miasta.

Największą siłą jest pho, szczególnie jeśli lubisz samodzielnie podkręcać ostrość dodatkowymi pikantnymi sosami. Mocną pozycją jest też curry kokosowe, przygotowane ze świeżych składników i dobrze zbalansowane pod względem przypraw. Wysoko postawiłbym również smażony ryż z kaczką – mięso jest tu wyraźnie delikatne.

Dużym plusem jest to, że niemal wszystko w menu ma wersję wegańską. Wybór piw też jest solidny, choć najlepiej smakowałyby podawane bardziej schłodzone.

Menu jest szersze niż wyłącznie wietnamskie, ale na tyle mocno idzie w tym kierunku, że dobrze sprawdza się jako wprowadzenie do azjatyckiej kuchni dla osób przebywających w turystycznym centrum. Ceny są też rozsądne jak na tę część Warszawy.

3. BIN BIN

BIN BIN, niedaleko ronda ONZ, jest bliżej prawdziwego lokalnego wietnamskiego lokalu niż dopracowanej konceptowej restauracji. Czuć to od razu po zajęciu miejsca.

Sałatka z mango to jedna z najlepszych rzeczy na początek, a fakt, że mniej więcej połowę sali często zajmują wietnamscy goście, mówi sam za siebie. W menu są specjalności takie jak Bê trên mây i tiger prawns w solonym jajku, a dania te pozostają blisko tradycyjnych receptur zamiast być wygładzane pod szeroką publiczność.

Kolejnym powodem, żeby tu przyjść, jest Bun Cha – soczysta grillowana wieprzowina, makaron ryżowy i świeże zioła, podane prosto i zrobione tak, jak trzeba. Przy ponad 50 pozycjach w karcie, w tym hot potach i tofu dla wegetarian, BIN BIN daje więcej do odkrycia niż większość miejsc w tej kategorii.

4. Little Hanoi

Stałem kiedyś w kolejce do Little Hanoi, myśląc, że to może być miejsce przereklamowane, ale jedzenie naprawdę uzasadnia tę kolejkę.

Pho jest tu jednym z najlepszych w Warszawie – klarowny bulion, delikatna wołowina i makaron ryżowy bez żadnych dróg na skróty. Równie ważne jest tutaj bun cha. Nadal jest to jedno z trudniejszych wietnamskich dań do znalezienia w naprawdę przekonującej wersji w Europie, a Little Hanoi robi je porządnie.

Obsługa działa szybko, ceny są na tyle niskie, że miejsce dobrze nadaje się na niezobowiązujący lunch, a cały lokal stawia na prostotę. To właśnie działa na jego korzyść. Sprawia wrażenie bezpretensjonalnej wietnamskiej restauracji opartej na kilku daniach, które naprawdę umie zrobić dobrze.

5. La Bàn

La Bàn wyróżnia się tym, że daje odpowiednio dużo miejsca daniom, których w Warszawie wciąż nie widuje się wystarczająco często. Najlepszym przykładem jest bún cá.

Ta zupa z makaronem łączy świeżego łososia, kulki rybne, koper, miętę i trawę cytrynową, a jej smak wyraźnie odróżnia się od częstszych w mieście kart zbudowanych wokół pho. Na uwagę zasługują też dania mięsne – szczególnie Cơm gà, przygotowywane z kurczaka z hodowli, co naprawdę czuć w smaku.

Dostępne jest menu lunchowe z trzema opcjami, w tym wariantami wegetariańskimi. Karta win też jest bardziej dopracowana, niż można by się spodziewać, a sommelier poleca do zup Tokaj, co działa lepiej, niż brzmi.

Restauracja ma dwa piętra i starannie wykończone wnętrze. Zimą stoliki przy oknach na górze potrafią jednak być chłodne.

6. Oh My Pho

Oh My Pho to mały lokal – tylko kilka stolików – ale taki układ pasuje do tego jedzenia.

Pho jest głównym powodem, żeby tu przyjść. Bulion jest bogaty, mięsny i dobrze zbalansowany, a to jedna z niewielu misek w Warszawie, które można serio porównywać z tym, co dostaje się przy ulicznych stoiskach w Hanoi. Świeże sajgonki z krewetkami też są warte zamówienia, choć mięsnemu nadzieniu przydałoby się odrobinę mocniejsze obsmażenie.

Opcje wegetariańskie wypadają lepiej, niż można oczekiwać – w menu jest pho z tofu i wontony bez mięsa. Dzięki temu miejsce dobrze sprawdza się nawet wtedy, gdy nie wszyscy przy stole mają ochotę na to samo.

7. Ukim

Ukim obejmuje dobrze znane wietnamskie klasyki, ale istotny szczegół jest taki, że receptury pochodzą od Mamy Kim. To nadaje menu wyraźniejszą tożsamość niż w wielu podobnych lokalach.

Wołowe pho jest tu daniem numer jeden – z bogatym bulionem, który wiele osób uważa za jeden z najlepszych w Warszawie. Krewetkowe wontony i chicken pad thai też są pewnym wyborem, zwłaszcza jeśli zależy Ci na dużych porcjach i smakach, które pozostają dobrze zbalansowane.

Jedna rzecz, na którą ludzie często zwracają uwagę, to czosnkowa nuta w bulionie pho. Druga to wielkość porcji – nawet „małe” pho ma objętość bliską litra. Po pięciu latach działalności Ukim wyrobił sobie opinię miejsca, które dobrze robi podstawy i utrzymuje uczciwe ceny.

8. Spice & You

Spice & You skupia się na smakach południowego Wietnamu, co daje mu inną perspektywę niż wiele warszawskich miejsc opartych na węższym zestawie standardowych dań.

Menu mocno wchodzi w kombinacje przypraw i ziół charakterystycznych dla południa, a jednocześnie pokazuje wpływy z zewnątrz – od Kambodży po Francję. Dzięki temu kuchnia ma trochę większy zakres i warto tu zajrzeć nawet wtedy, gdy warszawską scenę wietnamską znasz już całkiem dobrze.

Każde danie podawane jest z typowym talerzem świeżych ziół i warzyw na boku. Szczególnie mocno wypada menu wegańskie, które pokazuje, jak szeroka potrafi być roślinna kuchnia Azji Południowo-Wschodniej, kiedy traktuje się ją poważnie.

9. Miska Pho & BubbleFly

Miska Pho & BubbleFly dobrze robi najważniejszą rzecz – pho. Receptura i ogólny smak pozostają bliskie temu, czego można oczekiwać w Wietnamie, a to wystarcza, by miejsce nadal miało znaczenie.

Serwują też inne wietnamskie klasyki, które można połączyć z bubble tea albo kawą po wietnamsku. Słabszym punktem są napoje. Bubble tea powstaje na bazie mieszanek w proszku i od razu czuć to w smaku.

To więc przede wszystkim miejsce, do którego warto przyjść dla jedzenia, zwłaszcza dla pho, a niekoniecznie dla napojów.

10. Vietnamka

W ostatnich latach w Warszawie pojawiło się mnóstwo nowych wietnamskich lokali, ale Vietnamka nadal zasługuje na miejsce w top 10.

Skrzydełka z trawą cytrynową to jeden z lepszych starterów w tej kategorii. Bulion pho jest wyraźnie klarowny, bun rieu dobrze trafia w słodko-kwaśny balans, a banh xeo wychodzi odpowiednio chrupiące, z sosem rybnym, który naprawdę współgra z daniem, zamiast być tylko dodatkiem wrzuconym obok. Ten zakres ma znaczenie. Vietnamka nie jest miejscem opartym na jednym daniu.

11. Pho Lovers Bistro

Chef Nguyen Xuan Son rozwinął Pho Lovers Bistro do formatu sieci, ale nadal dobrze działa ono jako miejsce pokazujące zakres wietnamskiej kuchni bez przesuwania cen za wysoko.

Autorskie pho to najbardziej oczywisty pierwszy wybór – bogaty bulion, świeże zioła, makaron ryżowy i miska, która sprawia wrażenie dopracowanej, a nie przygotowanej w pośpiechu. Poza zupą w menu są też kaczka z chrupiącą skórką i karmelizowanymi warzywami oraz Bun bo nam bo z chrupiącym tofu.

Można też regulować poziom ostrości za pomocą sosów – od łagodnych po bardzo ostre. Kolejnym plusem są ceny – zazwyczaj o około 15 – 20% niższe niż to, czego można by się spodziewać w innych miejscach w Warszawie.

Dariusz Poźniak
Dariusz Poźniak

Dariusz Poźniak - warszawski wszędobylski, który zna każdy zakamarek stolicy. Od historycznych perełek po najnowsze trendy - Dariusz wie, co w Warszawie najlepsze. Twórca bloga Najlepsze w Warszawie.