Kuchnia tajska przeżywa boom w Warszawie – liczba miejsc serwujących tom yum i pad thaia gwałtownie wzrosła w ciągu ostatnich kilku lat. Przemierzyliśmy miasto wzdłuż i wszerz, spróbowaliśmy dziesiątek dań (i tak, czasem nasze kubki smakowe naprawdę płonęły) i przygotowaliśmy listę miejsc, w których dostaniesz prawdziwe tajskie jedzenie, a nie tylko jego europejską interpretację.
Niezależnie od tego, czy szukasz przytulnego, rodzinnego lokalu, czy modnej restauracji w centrum – tutaj znajdziesz coś dla siebie.
A jeśli tom yum to nie wasza bajka, zerknijcie do naszego przewodnika po azjatyckich restauracjach w Warszawie, gdzie zebraliśmy najlepsze miejsca z kuchnią chińską, japońską i wietnamską.
1. PaTaThai


PaTaThai to jedna z najbardziej kompletnych tajskich restauracji w Warszawie. Menu obejmuje różne regiony i style, więc sprawdza się zarówno dla kogoś, kto zamawia znanego pad thaia, jak i dla osób, które chcą spróbować czegoś mniej oczywistego.
Pad thai jest tutaj jedną z bezpieczniejszych opcji, ale zdecydowanie nie jest jedynym powodem, żeby przyjść. Moo Wan to jedno z tych dań, które naprawdę się wyróżniają, a kuchnia swobodnie porusza się między mocniejszymi curry z północy a lżejszymi daniami z owocami morza kojarzonymi z południem. Jest też specjalne menu oparte na kukurydzianym kurczaku, kaczce i tofu z tradycyjnymi tajskimi przyprawami. W tygodniu dodatkowym atutem są rotacyjne lunche, dzięki którym chce się tu wracać.
2. San Thai


San Thai to jedno z lepszych miejsc w Warszawie na curry. W kuchni pracują tajscy szefowie, którzy używają tradycyjnych przypraw i świeżych składników – i czuć to w smaku, a nie tylko w samym brandingu.
Pad thai z krewetkami to danie, o którym mówi się tu najczęściej, głównie dlatego, że dobrze trafia w balans między słodyczą a kwasowością. Smażony ryż z kurczakiem jest soczysty, ramen bogaty i aromatyczny, a takie pozycje jak kaczka z orzechami czy łosoś sprawiają, że menu jest na tyle szerokie, by wracać tu wielokrotnie.
Wnętrze ma dopracowany orientalny styl, który dobrze sprawdza się na randkę, ale częścią uroku jest też obsługa. Sandra pojawia się w opiniach wyjątkowo często, a ogólne wrażenie jest takie, że personel zna menu i naprawdę zwraca uwagę na gości.
3. Why Thai


Why Thai trudniej przewidzieć niż miejsca znajdujące się wyżej na liście, ale ta nieprzewidywalność jest częścią całego doświadczenia. Jednego dnia danie może być świetne, a następnego znacznie mniej zapadające w pamięć, więc nie jest to najbardziej bezpieczny wybór w mieście.
Kiedy tam byłem, najbardziej zwróciłem uwagę na drobne szczegóły. Kuchnia naprawdę liczyła się z prośbami gości i nawet ostrzegła przed szczypiorkiem, gdy poprosiłem o danie bez cebuli – a to właśnie taki rodzaj uważności ludzie zwykle zapamiętują. Pomogły też krakersy krewetkowe z sosem podane na czas oczekiwania, bo dłuższy czas czekania jest tutaj realną częścią wizyty. Na stołach nie ma tradycyjnych tajskich dodatków, a samo miejsce stawia ogólnie na trochę inną atmosferę. Jeśli najważniejsza jest dla ciebie powtarzalność, są bezpieczniejsze opcje. Jeśli nie, Why Thai nadal potrafi trafić bardzo dobrze.
4. Thaisty


Thaisty opiera się na kuchni Chef Chanunkan Duangkumma, która serwuje tajskie jedzenie w centrum Warszawy od 2015 roku. Przepisy pochodzą z Bangkoku i są zakorzenione w rodzinnej tradycji, co nadaje temu miejscu wyraźny punkt widzenia.
To podejście znajduje też odzwierciedlenie w certyfikacie THAI SELECT przyznawanym przez rząd Tajlandii za trzymanie się tradycyjnych receptur. Pad thai z krewetkami to danie, które najczęściej przyciąga ludzi z powrotem, i właśnie od niego najlepiej zacząć, jeśli zamawiasz bez większego zastanawiania się. Jeśli chcesz czegoś mniej standardowego, najmocniejsze reakcje wywołują tu lody durianowe.
5. NiyomThai


NiyomThai łączy jedzenie z szerszym tajskim konceptem. Restauracja wywodzi się z tego samego świata co Thai World Spa, stworzone w Warszawie w 2017 roku przez Kannikę Grzelkę – tajską założycielkę skupioną na wprowadzeniu do miasta bardziej autentycznego tajskiego doświadczenia. W NiyomThai ta idea przechodzi z masażu i relaksu na jedzenie.
Bardzo dobrze wspominam to miejsce. Zamówiliśmy skrzydełka z kurczaka, kurczaka z nerkowcami i mango sticky rice na deser. Wszystko było smaczne, a cały posiłek wydawał się dopracowany od początku do końca. Deser był dla mnie odrobinę zbyt lepki, ale nie na tyle, żeby zepsuć ogólne wrażenie. Znaczenie ma tu też obsługa. Kiedy spersonalizowany pad thai nie został przygotowany dokładnie tak, jak prosiliśmy, Nohn sam to zauważył i od razu kazał go poprawić, bez żadnych wymówek.
Ludzie regularnie wskazują też te same mocne strony – autentyczny smak, szeroki wybór dań, uczciwe ceny i zespół, który dobrze radzi sobie z obsługą gości.
6. Thai Thai


Thai Thai znajduje się blisko Teatru Narodowego i bardzo wiele rzeczy robi dobrze, nie robiąc przy tym wielkiego show. To bardzo solidna opcja, jeśli chodzi o klasyczne dania przygotowane z pewnością i wyczuciem.
Zupa z kaczką, grzybami i kolendrą to jeden z lepszych powodów, żeby tu przyjść, szczególnie jeśli masz ochotę na coś innego niż standardowe zamówienie typu najpierw pad thai. Świeże ostrygi, tajskie sałatki i pad thai utrzymują wysoki poziom w całym menu, a nawet świeży sok ananasowy jest wspominany na tyle często, że warto o nim napisać. To takie miejsce, które sprawdza się zarówno na porządną kolację, jak i na bardziej swobodny przystanek w centrum.
7. Thai Me Up


Thai Me Up wydaje się bardziej osobiste niż wiele restauracji z tej kategorii. Szefowie Khimhan i Sunchai wnoszą tu smaki, z którymi dorastali w Tajlandii, i lokal wyraźnie korzysta z tej bezpośredniej więzi.
Kurczak z pędami bambusa jest jednym z najlepszych przykładów tego, co robią dobrze, a zupa z pierożkami pokazuje ten zbalansowany, warstwowy styl, którego ludzie zwykle szukają w tajskiej kuchni. Sala jest nowoczesna, ale przytulna, z drewnianymi powierzchniami i lampami w kształcie małp, które sprawiają, że miejsce łatwiej zapada w pamięć niż przeciętna restauracja w centrum. Nie stara się za bardzo, i to działa na jego korzyść.
8. inAzia


inAzia to raczej szerzej ujęta restauracja azjatycka niż miejsce stricte tajskie, ale część tajskich dań jest na tyle mocna, że nadal warto brać ją pod uwagę. To także dobra opcja dla osób, które chcą, żeby kolacja miała nieco bardziej wyjątkowy charakter.
Tom yum to jedno z lepszych dań w menu – z krewetkami przygotowanymi jak należy, a nie potraktowanymi jako mało istotny dodatek. Chef Marcin Sasin pracuje przy grillu robata na oczach gości, co dodaje wnętrzu trochę energii, a jego tatar z tuńczyka z azjatyckimi przyprawami pozostaje jednym z tych dań, po które ludzie wracają. Jest też sześciodaniowa opcja omakase, jeśli masz ochotę na dłuższą kolację. Od ostryg z pesto po marynowaną kaczkę – zakres jest szeroki, ale kuchnia trzyma to wszystko w ryzach.
9. Tran Tran


Tran Tran dobrze sprawdza się dla osób, które nie chcą ograniczać się ściśle do jednej kuchni. Menu łączy dania wietnamskie i tajskie, a lokal traktuje obie strony na tyle poważnie, że to połączenie naprawdę ma sens.
Tom yum i pad thai z krewetkami to najbardziej oczywiste tajskie wybory, natomiast pho bo z delikatną wołowiną pozostaje jednym z dań firmowych restauracji w ogóle. Warto też zwrócić uwagę na zupę tom kha i kaczkę z ryżem, jeśli masz ochotę na coś bardziej sycącego.
Restaurację prowadzą Vinh Quang Tran i jego żona, a ten rodzinny fundament widać w nacisku na tradycyjne przepisy, a nie na menu projektowane pod chwilowe trendy.





